Jak rozwijać się kulturalnie?

Określenie „kultura” ma obecnie całe mnóstwo różnych znaczeń – jest ono równie szerokie, co słowo „sztuka”. Bardzo fajnie opisał to autor bloga Urbanistyka kolorami malowana, pisząc:

kultura nie jest zbiorem zasad postępowania. Jest tym co uważamy za słuszne wobec innych.

W pewnym sensie możemy powiedzieć, że kultury w swoim życiu potrzebuje właściwie każdy z nas. Poszczególne jej formy nie tylko dostarczają nam doskonałej rozrywki, ale również poszerzają nasze horyzonty i pozwalają spojrzeć na niektóre kwestie w naszym życiu z zupełnie odmiennej perspektywy. Z tego też powodu nieco smuci fakt, że tak wielu ludzi nie przykłada do tego zbyt wielkiej uwagi, właściwie w ogóle nie rozwijając się w związanych z tym kierunkach. Jest to jednak bardzo poważny błąd, który jak najszybciej warto naprawić. Obecnie w tej dziedzinie dostępne są tak szerokie możliwości, że dosłownie każdy z nas znajdzie sposób na „kulturalne” spędzanie wolnego czasu, który przypadnie do gustu akurat jemu – szczególnie w większych miastach spotkamy się z ogromnym wyborem. Poniżej przedstawiam kilka moich propozycji. Zachęcam do bliższego zapoznania się z nimi, bowiem jestem pewny, że dzięki nim każdy czytelnik będzie w stanie nieco wzbogacić swoje życie.

Od czasu do czasu wyjdź do kina. Banalne i oczywiste? Być może, ale wielu ludzi nie robi nawet czegoś takiego. Niech każdy, kto czyta ten artykuł odpowiednie sobie na pytanie, kiedy ostatni raz był w takim miejscu. Oczywiście, pojawi się wiele wymówek – „nie miałem czasu”, „bilety są za drogie”, „nic ciekawego nie grają”. Błędem jest ocenianie repertuaru kina wyłącznie na podstawie liczby nowych hitów, jakie są w nim grane. W miejscach tego typu często puszczane są chociażby stare filmy czy mniej znane, bardziej niszowe produkcje. W większych i średnich miastach od czasu do czasu spotkamy się także z całymi festiwalami czy maratonami filmowymi, które dla każdego miłośnika dobrego kina mogą być prawdziwą gratką.

Teatr. Jak często większość z nas chodzi do teatru? Czy w ogóle zawracamy sobie tym głowę w życiu codziennym? Prawdopodobnie wielu ludziom kojarzy się to wyłącznie z niezbyt ciekawymi wycieczkami szkolnymi, co jest kolejnym błędem. Teatr może być doskonałym miejscem do spędzania wolnego czasu dla absolutnie każdego z nas, niezależnie od naszych zainteresowań. Repertuary w takich miejscach są zazwyczaj tak szerokie, że właściwie każdy powinien być w stanie wybrać wśród nich coś ciekawego dla siebie.

Wybór innych wydarzeń kulturalnych w dużych miastach zawsze jest naprawdę szeroki. Od czasu do czasu na pewno natrafimy na jakąś ciekawą wystawę czy spotkanie ze znanym człowiekiem, którego warto wysłuchać. Nie mówię oczywiście, że trzeba żyć takimi rzeczami i chodzić na nie codziennie. Niemniej jednak sam swego czasu przekonałem się o tym, że wyjście przynajmniej raz na jakiś czas nie jest żadnym wysiłkiem czy wydatkiem, a jednocześnie życie staje się dzięki temu po prostu o wiele lepsze. Człowiek od razu zaczyna dostrzegać więcej rzeczy w swojej codzienności i znacznie inaczej je rozumieć. Pomaga to również w kontaktach z innymi ludźmi, bowiem zawsze mamy dzięki temu więcej tematów do interesującej rozmowy.

Zdrowe odżywianie się – czy faktycznie takie trudne?

Szeroko rozumiane zdrowe odżywianie się jest kwestią, która w ostatnich latach zdobyła w naszym kraju i na całym świecie naprawdę ogromną popularność. Opisywana na blogach (np u Ani), w telewizji, radiu, na Facebooku.. 🙂 Trudno jednak jest się temu dziwić – w gruncie rzeczy jest to pozytywna wiadomość, bowiem pokazuje to, że wielu ludzi zaczyna po prostu przykładać coraz większą uwagę do kwestii związanych z ich zdrowiem. Niestety, podobnie jak w przypadku wszystkich innych tak popularnych zagadnień, również i tutaj wyrosło całe mnóstwo różnych mitów i niedomówień, które sprawiają, że wiele osób zainteresowanych zdrowym odżywianiem się popełnia przy tym sporo istotnych błędów. Jeśli chcemy wprowadzić takie zmiany w swoim życiu, to bardzo dobrze; musimy jednak zrobić to we właściwy sposób, aby przyniosły nam one oczekiwane efekty.

Pierwszym mitem jest to, że aby móc faktycznie zdrowo się odżywiać absolutnie w każdym przypadku musimy decydować się na różnego rodzaju bardzo rygorystyczne diety. W rzeczywistości jednak wcale nie jest to prawda, choć oczywiście odpowiednia dyscyplina zawsze jest tu jak najbardziej wskazana. Pierwszym krokiem w kierunku zdrowego odżywiania się jest przede wszystkim dokładniejsze przyjrzenie się swoim codziennym nawykom żywieniowym. Nie chodzi tutaj wyłącznie o to, co jemy, ale również i jak jemy. Podstawową zasadą głoszoną przez wielu specjalistów w tej dziedzinie jest spożywanie minimum pięciu posiłków dziennie w regularnych odstępach – faktycznie dobrze wpływa to na nasz organizm. Dzień należy zacząć od pożywnego śniadania, które musi składać się z produktów dostarczających nam jak największej dawki energii. Należy zatem postawić tutaj na węglowodany i białko, chociażby w postaci pieczywa razowego czy jajek. Modyfikowanie swojej diety to również wyeliminowanie z niej tych nawyków, które mogą być dla nas szkodliwe. Niestety, prawdopodobnie większość ludzi posiada takie właśnie nawyki; zjadanie dużych ilości niezdrowych przekąsek czy picie napojów zawierających potężne ilości cukru. To właśnie pozbycie się ich należy tutaj do najtrudniejszych zadań, choć również i to nie jest nieosiągalne.

Inną kwestią jest oczywiście to, co tak w ogóle powinniśmy jeść. Podstawą diety powinny być warzywa i owoce, które zawierają w sobie mnóstwo bezcennych dla nas składników odżywczych i są odpowiedzialne za poprawne działanie wielu istotnych elementów naszego organizmu. Z drugiej jednak strony nie można ograniczać się wyłącznie do nich – jeśli nie jesteśmy zainteresowani dietą wegetariańską, to powinniśmy pozwalać sobie również na produkty mięsne. Powszechnym mitem jest twierdzenie, że mięso nie jest dla nas zdrowe; w rzeczywistości wszystko zależy od tego, co dokładnie jemy. Warto unikać tutaj zbyt tłustych posiłków, zamiast tego wybierając chociażby chude mięso z kurczaka czy ryby. Nie możemy zapominać także o piciu dużej ilości wody, która jest niezbędna do poprawnego funkcjonowania naszego organizmu. Jeśli w naszym życiu potrzebne są rzeczywiście diametralne zmiany, to nie warto wprowadzać ich z dnia na dzień – w taki sposób jedynie się do nich zniechęcimy. O wiele lepiej będzie zmieniać się stopniowo, aż po pewnym czasie dojdziemy do zadowalającego nas stanu.

Jak skutecznie rzucić palenie?

Paliłem przez ponad 10 lat, w niektórych okresach nawet po dwie paczki dziennie. Znajomi często pytali mnie, co tak w ogóle daje mi papieros… Podobnie jak większość palaczy, nie potrafiłem odpowiedzieć na to pytanie. Zaczęło się oczywiście w liceum – wtedy to było coś! Ta duma, że jest się już prawie dorosłym, ten smak zakazanego owocu. Na studiach „rozpaliłem się” już na dobre, i tak zostało mi też w dorosłym życiu. W pewnym momencie nawet przestałem to zauważać i nie zastanawiałem się już, jak takie coś w ogóle wpływa na moje zdrowie. A wpływa tragicznie, i nie trzeba być wcale wykwalifikowanym lekarzem aby zdawać sobie z tego sprawę. Papierosy każdego roku zabijają na świecie tysiące ludzi; powszechnie wydaje się, że główną przyczyną takich zgonów jest wywoływany przez nie rak, co jest nie jest prawdą. Palenie papierosów zwiększa ryzyko występowania nowotworów, ale w większości przypadków palaczy zabijają chociażby choroby serca i układu krwionośnego. Substancje zawarte w papierosach katastrofalnie wpływają na ten obszar naszego organizmu, co w wielu przypadkach kończy się właśnie śmiercią. Nie mówię nawet o innych dolegliwościach i niedogodnościach wynikających z nadmiernego palenia – osłabienie węchu i zmysłu smaku, częste bóle głowy, płytki oddech, nieprzyjemny zapach, gorsza kondycja fizyczna… Można tak wymieniać naprawdę długo. Właśnie z tego powodu podjąłem decyzję o pozbyciu się nałogu, który towarzyszył mi praktycznie przez całe dorosłe życie. I wiecie co? Od dwóch lat nie dotknąłem papierosa.

Moje rzucanie palenia zaczynałem tak, jak większość innych ludzi – od przeszukiwania internetu w poszukiwaniu jakichkolwiek przydatnych porad. Trochę się jednak zawiodłem, bowiem oprócz motywacyjnych, optymistycznych tekstów nie udało mi się zbyt wiele znaleźć. Potem próbowałem rzeczy takich jak e-papierosy czy różnego rodzaju tabletki dla rzucających palenie. Efekt co prawda był, ale tylko chwilowy – po pewnym czasie zawsze wracałem do starego nałogu. Jak zatem poradziłem sobie z tym ostatecznie? Pewnie zabrzmi to bardzo banalnie i nie wiem, czy pomoże komukolwiek – ale jedynym narzędziem w tej walce jest po prostu silna wola. Jako wieloletni palacz wiem, że problem ten nie siedzi tylko w naszej głowie, jak twierdzą ludzie którzy nigdy nie palili. Człowiek uzależnia się od nikotyny fizycznie, przez co nagłe odstawienie papierosów powoduje wiele bardzo nieprzyjemnych efektów. Udało mi się dzięki temu, że zacząłem w czasie urlopu i przez kilka pierwszych dni nie musiałem robić zupełnie nic – a bez papierosów trudno byłoby się skupić w pracy. Dodatkowa motywacja przyszła po jakimś czasie, kiedy zacząłem znacznie lepiej się czuć, a mój portfel stale wydawał się jakiś grubszy. Czy żałuję? Ani trochę!

Kupowanie używanych samochodów

Kiedy patrzy się na polskie drogi, wydawać by się mogło, że Polacy to naprawdę zamożny naród – tyle ładnych, porządnych aut jeździ po naszych drogach. Może i te auta są ładne, może prezentują się całkiem ciekawie, ale trzeba pamiętać o jednym – samochody, które widzimy, to w dużej mierze auta sprowadzone z zagranicy.

Nie tak dawno czytałam artykuł w jednej z gazet (zastrzelcie mnie ale nie pamiętam w której – coś z pokroju tematyki ekonomicznej, biznesowej – do uzupełnienia), że Polacy wolą sprowadzać bardziej luksusowe auta z zagranicy niż kupować pojazdy o niższej klasie w polskich salonach. Co więcej, ta tendencja się umacnia, co potwierdzają statystyki. W marcu br. zarejestrowano prawie o 8% więcej samochodów osobowych z importu niż rok wcześniej. Ponadto, jak informował Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, do od początku roku do marca (2015) zarejestrowano ponad 180 tys. aut z zagranicy, co w porównaniu do pierwszego kwartału 2014 stanowi poprawę wyniku o ponad 9%.

Które auto z importu jest najbardziej popularne wśród polskich kierowców? Okazuje się, że pierwsze miejsce zajmuje Audi A4. W ciągu pierwszego kwartału do Polski sprowadzono ponad 7 tys. aut tego modelu. Drugie miejsce zajmuje Volkswagen Golf. W pierwszej dziesiątce importowanych aut znajdziemy również krewnych lidera opublikowanych statystyk – mowa tu o Audi A3 i Audi A6.

Wszystko wygląda naprawdę świetnie dopóki nie zajrzymy w metrykę importowanych pojazdów. Jak możemy przeczytać w książce Ile mam punktów karnych (zamieszczam links bo do końca miesiąca jest do pobrania za darmo – nie sugerujcie się też tytułem), zagraniczny luksus to trochę przestarzały luksus, gdyż najczęściej rejestrowane pojazdy pochodzą z roku 2005. Kolejna wiadomość nie napawa optymizmem – niewiele ponad 42% aut ma mniej niż 10 lat. Innymi słowy – polskie drogi są zalewane przez stare auta. Niestety, wielu Polaków nie może pozwolić sobie na Audi czy VW z salonu. Ceny najbardziej popularnego Audi A4 zaczynają się od 120 tys. zł natomiast koszt nowego VW Golfa to przynajmniej 60 tys. zł. Dla porównania, ceny importowanych aut, konkretnie tych modeli, to 15-25 tys. zł, przy czym średnia cena importowanego auta w styczniu 2015 to ok. 15 tys. zł. Innymi słowy, przeciętny Kowalski może (chce) przeznaczyć na zakup auta 15 tys. zł, co oznacza, że nie może być mowy o kupnie auta z salonu.

Co ciekawe, globalny rynek najdroższych aut (klasa premium) ma się coraz lepiej. Podczas gdy przeciętny Kowalski ma coraz mniejszy budżet, najbogatsza część społeczeństwa staje się jeszcze bogatsza. Krótko mówiąc – zróżnicowanie społeczne jest coraz większe i przybywa osób o niewielkich możliwościach finansowych. Zwykły zjadacz chleba musi zadowolić się 10-letnim samochodem z przynajmniej 150-tysięcznym przebiegiem. Bogaci i wpływowi ludzie mogą bez obaw odwiedzać salony Mercedesa, BMW czy Audi. Od stycznia do marca 2015 sprzedano już 1,3 mln aut z trzech wielkich niemieckich koncernów, co stanowi 9% wzrost w stosunku do roku 2014.

Ludzie odsuwają się od marketów

Ostatnie kilkanaście lat to oczywiście okres, gdy markety były w naszym kraju bardzo mocno rozwinięte i cieszyły się ogromną popularnością. W wielu miastach można na pęczki liczyć sklepy samoobsługowe, wśród których oczywiście nieustannie królują biedronki, będące niestety najbardziej popularnymi sklepami i budzącymi największe zainteresowanie kupujących.

Tak naprawdę jednak od jakiegoś czasu mam takie wrażenie, że markety nie są już aż tak bardzo popularne i krok po kroku tracą klientów. Przede wszystkim skończyło się już takie przysłowiowe zachłyśnięcie się marketami i ludzie nie chodzą już tam tak chętnie. Do tego dochodzi kwestia cen, które nie są już w tych sklepach tak niskie, jakby się jeszcze mogło niedawno wydawać. Markety, które w dużej mierze wyrobiły sobie silną markę zaczęły obecnie oferować coraz więcej oryginalnych produktów i za tym również poszło podnoszenie cen. Wielu klientów zaczęło to zauważać i dlatego zaczęli się oni od nich odsuwać. Można także zauważyć, że ludzie już nie chcą zagranicznego kapitału w naszym kraju, który zaczyna być tak bardzo silny, że niszczy polskie firmy. Niestety bardzo często dzieje się tak, że właśnie przez takie markety upadały polskie małe osiedlowe sklepiki. Polscy przedsiębiorcy nie mieli siły by na początku dać sobie radę z tymi sklepami ponieważ ich niskie ceny ich po prostu niszczyły. Ha! Po wyniszczeniu konkurencji ceny oczywiście wróciły na dotychczasowy poziom. Oto (nie)czyste zagrywki zagranicznej konkurencji!

Obecnie powoli taka sytuacja się odwraca i możemy zauważać, że coraz więcej naszych rodaków wraca do małych osiedlowych sklepików i tam dokonuje zakupów. Jest to znak, że powoli odsuwamy się od marketów i wybieramy to co polskie. Pierwsza istotna sprawa to fakt, że nasi rodacy nie mają już tyle czasu, by po pracy spacerować po sklepach wielkopowierzchniowych. To co było dla nich bardzo dużą atrakcją, gdy takie sklepy się pojawiły obecnie stało się raczej męczarnią i w związku z tym już unikają takiego chodzenia po sklepach. Zamiast tego wolą wyskoczyć do sklepu, który znajduje się tuż obok domu, by kupić kilka podstawowych produktów dla siebie. Dodatkowo zauważmy, że w sklepach osiedlowych nie ma już tak znaczącej różnicy cen w porównaniu z marketami, które nie są już tak tanie i atrakcyjne.

Od jakiegoś czasu można także zauważyć, że w Polsce panuje również swego rodzaju moda na eko-rozwiązania i dlatego właśnie ludzie sięgają po różne produkty, które mają być po prostu ekologiczne (ok, ok – jak ostatnio stwierdził w lokalny bloger, są to produkty „zielone” które jednak mają tak krótki termin ważności że część z nich po prostu chemicznie się pekluje żeby wystarczyły na dłużej – pojęcia nie mam ile w tym prawdy ale wykorzystane argumenty faktycznie są rzeczowe..). Z tego powodu między innymi odsuwają od siebie marketowe jedzenie, które często jest wysoko przetworzone i tym samym nie warto go kupować. Ludzie w Polsce, szczególnie młodzi wracają do natury i szukają również posiłków, które będą się na naturalnym jedzeniu opierać. Jak dla mnie to również czynnik, który na nowo buduje siłę małych sklepików. Przede wszystkim ludzie są coraz bardziej świadomi, że u polskiego sprzedawcy znajdziemy lepsze produkty, bezpośrednio od naszych rodzimych producentów, natomiast w markecie w dużej mierze jedzenie jest sztuczne, chemiczne i ma sprawiać wrażenie jak najlepszego przez jak najdłuższy okres czasu po jego stworzeniu.

Inwestycje w złoto

Wiele osób zastanawia się obecnie w jakim kierunku można prowadzić swoje inwestycję, by osiągać bardzo dobry zwrot i zadowalające zyski. Interesując się trochę tym kierunkiem chciałbym powiedzieć, że jak dla mnie najlepszą forma inwestycji zawsze będzie wkładanie pieniędzy w coś co będzie nam długoterminowo przynosiło pewne zyski. I to właśnie tak najlepiej poprowadzić swoje inwestycje. Jak dla mnie możliwości jest w tym kierunku wiele. Ale chciałbym dziś powiedzieć o jednej kwestii. Mianowicie mam na myśli inwestowanie w złoto, które jak dla mnie jest świetnym rozwiązaniem dla tych wszystkich, którzy mają trochę kapitału do zainwestowania.

Zanim przejdę do szczegółów: zwróćcie proszę uwagę na to co napisałem powyżej: złoto jest inwestycją dla osób które mają czas i kapitał. Dla wszystkich innych polecam giełdę walutami Forex gdzie można skorzystać z tzw dźwigni finansowej dzięki której mając 100PLN, inwestujemy 10-20 tysięcy. Wpis o tej formie inwestowania napiszę w najbliższym czasie, dla niecierpliwych polecam opinie o moim brokerze iForex i przestrzegam żeby nie wybierać brokera na własną rękę bo się sparzycie (stąd odnośnik do strony z opiniami). Firma (iForex) jest sprawdzona – napiszę o niej więcej następnym razem.

Tymczasem wracając do złota: to zawsze jest w cenie i z tego chyba każdy zdaje sobie sprawę. Ostatnie lata to jednak okres, gdy złoto znalazło się na stosunkowo niskim pułapie. Gdy cena czegoś spada jest to oczywiście najlepszy moment na to, by nieco zainwestować. W przypadku złota przez długi czas cena za uncje znajdowała się na poziomie nawet 1800 dolarów. Natomiast jakiś czas temu gwałtownie spadła i znalazła się na poziomie 1200-1300 dolarów. Jest to nieco zaskakujące, ale tak naprawdę można powiedzieć, że coś wyjątkowego w tym jest. Nawet sami inwestorzy nie do końca są w stanie powiedzieć, dlaczego właśnie cena powędrowała właśnie tak mocno w dół. Ja osobiście nie będę się jednak nad tym szczególnie zastanawiał.

Będę chciał skupić się na zupełnie innej kwestii. Mianowicie w grę wchodzi kwestia związana z tym, że złoto jest zawsze cenione i ma tą swoją pewną wartość, której nie będzie tracić. Chyba każdy zdaje sobie z tego sprawę i będzie co do tego przekonany. Chciałbym powiedzieć, że właśnie dlatego proponuję inwestycję w złoto, że ten spadek jest tylko czasowy i niemożliwe, by ta cena na dłuższy okres czasu utrzymała się na tym poziomie. Jest wiele czynników, które to potwierdzają. Mamy pewien światowy kryzys, pierwszy duży kryzys od czasów Zimnej Wojny, do tego pierwsze interwencje wojenne Rosji od czasów II wojny światowej. Takie chwile to czas, gdy w siłę rosną surowce i dlatego właśnie liczę, że podobnie będzie również ze złotem, które musi zacząć drożeć. Tym samym ta inwestycja nawet jeśli będzie miała charakter krótkoterminowy na pewno będzie przynosić zadowalający zwrot. Oczywiście bardzo dużo będzie także zależeć od tego jak wiele możemy zainwestować. Jeśli będą to duże środki na pewno sporo się zarobi.

Dalej chciałbym powiedzieć, że złoto to również doskonała inwestycja długoterminowa. Przede wszystkim wartość złota pod kątem estetyki nie maleje od tysięcy lat, dlatego również teraz nie będzie spadać. Tutaj pojawia się kwestia związana z tym, że zasoby złota zaczynają się na świecie powoli kończyć a co za tym idzie będzie rosła cena tego surowca. W momencie, gdy zacznie go brakować tak naprawdę ludzie będą w stanie płacić za złoto coraz więcej. Według obecnych szacunków mówi się o tym, że ostatnie złoto zostanie wydobyte w roku 2022 i wtedy na pewno cena będzie już gwałtownie rosła. Dlatego jeśli mamy taki kapitał, który chcemy na dłuższy okres czasu sobie zainwestować to warto postawić właśnie na złoto. Na pewno będzie to wybór bardzo dobry. Cena nie spadnie aż tak, byśmy stracili. Natomiast szansa na pokaźny zarobek jest naprawdę duża. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani do tego czy inwestować w złoto to zachęcam Was do tego, by poczytać trochę branżowych artykułów na ten temat. Mając kontakt z licznymi analitykami mogę Wam powiedzieć, że złoto naprawdę jest obecnie w oczach inwestorów w cenie i uważa się go za wybór bardzo dobry.

Kto nigdy nie żył – świetny film dla każdego

[uwaga – w dalszej części wpisu spojler z filmu!]

Jakoś nie jestem fanem oglądania filmów, no ale czasami jak spotykam się ze znajomymi, którzy właśnie tak spędzają czas zachęcają mnie oni do tego, by sięgnąć po jakąś produkcję. I właśnie w ten sposób w ostatnim tygodniu obejrzałem film Kto nigdy nie żył, który w naszych kinach pojawił się już kilka lat temu, jednak nie wiem ile dokładnie. Do tej pory się jakoś z nim nie spotkałem, może właśnie dlatego, że nie jestem jakimś fanem kinematografii i nie śledzę tego co pojawia się w kinach i tego co przez krytykę jest uznawane za dobre.

No ale trafiłem. Film nie był długi więc się zgodziłem. I po raz kolejny nie zawiodłem się na guście moich znajomych. Okazało się, że znów wybrali film naprawdę bardzo dobry (w późniejszych poszukiwaniach okazało się że reżyserem jest Andrzej Seweryn czyli ktoś o kim chociaż przelotnie wszyscy chyba już słyszeliśmy. Jeśli chodzi o więcej w tego gatunku, polecam blog critter – co jakiś czas trafiają się tam fajne opisane i co najważniejsze – tylko wybrane perełki).

Przede wszystkim chyba kluczowy dla tego filmu jest temat i jego przedstawienie. Grupa narkomanów, którą zajmuje się ksiądz próbuje walczyć z problemami życia, jedna z podopiecznych z powodu przedawkowania ginie. Ale kolejny dramat nie dotyka członków grupy ale niespodziewanie spada na księdza, który dowiaduje się, że jest chory na AIDS. To całkowicie zmienia jego życie, zamiast planów pojawia się dramat, z którym ksiądz nie potrafi sobie poradzić. Opuszcza grupę, udaje się do zakonu, tam próbuje zmieniać swoje życie. Jednak i takie odosobnienie się nie udaje, nie zmienia podejścia i daje wiele trudności. Dlatego ucieka z klasztoru a na swojej drodze spotyka trójkę młodych osób, które jadą na koncert jego przyjaciela. Nie wiedza jednak, że bohater jest księdzem, a ten który jest ich idolem to przyjaciel tego księdza.

W tym momencie główny bohater jest w całkowitej rozsypce, próbuje popełnić samobójstwo, ratuje go jedna z osób, które spotkał – kobieta, która sama straciła męża w wypadku i nie może sobie z tym poradzić. Myśli, że bohater stanie się jej lekiem na całe zło, gdy chce się do niego zbliżyć dowiaduje się, że jest księdzem. Na miejscu koncertu spotyka się ze swoim przyjacielem i dzięki jego pomocy oraz pomocy grupy spotkanych osób decyduje się wrócić na drogę kapłaństwa, walczyć ze swoją chorobą i dalej prowadzić pracę duszpasterską. Film kończy się radosną sceną, gdy ksiądz wraca do Warszawy, doprowadza się do porządku, otaczają go poznani ludzie, młodzież którą się opiekował, wraca również jego matka, która wcześniej odrzuciła go z powodu jego choroby.

Samo zakończenie filmu chyba trochę mnie zawiodło, co wyraziłem wobec przyjaciół tuż po jego zakończeniu. Jak dla mnie brakło trochę takiej ostatecznej puenty, która byłaby jakimś kondensowaniem wszystkich wydarzeń, pokazała być coś jeszcze innego. Sam nie wiem czego w tamtym momencie się spodziewałem, po prostu czułem jakby film się nie skończył. Przemyślenia przyszły dopiero później i sam zrozumiałem dlaczego właśnie w taki sposób film się skończył. To zakończenie nieco urwane miałoby być takim jakby przedłużeniem filmu, który każdy powinien zabrać ze sobą, by dalej myśleć o tym co oglądał. Sam zamysł tego filmu był taki, że miał zachęcać innych do przemyśleń i wygląda na to, że producentom naprawdę się to udało. Sam długo myślałem na tym filmem i nad wszystkimi wydarzeniami, które tam się pojawiły.

Podsumowując myślę, że jest to naprawdę doskonała produkcja, która pokaże każdemu niezależnie od wieku, że życie jest naprawdę różne i tak naprawdę żyje się tylko jeśli coś w tym życiu się wydarzyło. Również umrzeć można tylko, jeśli tak naprawdę się żyło. Jeśli przeszło się obok tego życia to również śmierć nie będzie niczym wyjątkowym. Jest to chyba ważna kwestia, o której warto sobie trochę pomyśleć, jeśli w ogóle chce się realizować siebie.

Chyba sam się nie spodziewałem, że znajomi znowu pokażą mi taki dobry film i da mi ona tak wiele do myślenia. Po raz kolejny naprawdę mnie zaskoczyli. Polecam tą produkcję każdemu niezależnie od wieku upodobań w codziennym życiu czy upodobań filmowych. Został naprawdę świetnie przygotowany a gra Michała Żebrowskiego stanęła na najwyższym możliwym poziomie. Jest to świetny sposób na to, by również nieco inaczej spojrzeć na swoje życie. Jeśli tego potrzebujecie ten film będzie dla was bardzo dobry.

Z architekta wnętrz warto skorzystać

Nie tak dawno stanąłem przed koniecznością wykończenia swoich wnętrz i długi czas szukałem dla siebie rzeczywiście najlepszego możliwego rozwiązania. Mam dwa standardowe pokoje, kuchnie i łazienkę całkowicie osobno bez żadnych aneksów. Wydawało mi się na początku, że z aranżacją takiego wnętrza nie będę miał jakiegoś większego problemu i wszystko będzie spokojnie przebiegać. Ale dopiero, gdy zacząłem trochę chodzić po sklepach i szukać czegoś odpowiedniego okazało się, że niby jest tak dużo produktów w sprzedaży a jak przychodzi do wybrania czegoś interesującego to już to wszystko nie wygląda tak różowo. I rzeczywiście znalezienie elementów wyposażenia, które by mnie zadowalały i stworzyły jedną całość stało się praktycznie niemożliwe.

Znajomy, który nie tak dawno kupował sobie mieszkanie przekonał mnie do tego, by skorzystać z pomocy architekta wnętrz i polecić mu zrealizowanie projektu. Na początku byłem trochę sceptyczny. Przecież nie będę mieszkał w jakimś pałacu, by ktoś mi projektował wnętrza. W końcu jednak się przekonałem, gdy po wielu wycieczkach do sklepu okazało się, że sam chyba jednak nic nie wybiorę. Wziąłem oczywiście architekta z polecenia tego kolegi i okazało się, że to był rzeczywiście strzał w dziesiątkę.

Z jej pomocą wszystko udało mi się perfekcyjnie przygotować i obecnie mam przytulne, wygodne mieszkanie, w którym wszystko ma swoje miejsce. Sam nawet nie przypuszczał, że wprawne oko będzie w stanie tak wiele z tego pomieszczenia wyciągnąć. A tu rzeczywiście pojawiły się niesamowite efekty.

Przede wszystkim architekt wnętrz postarał się o to, by wszystko zaplanować tak jak trzeba. Rozpisał sobie całe moje mieszkanie, rozłożył je praktycznie na części pierwsze. Dodatkowo przeprowadził ze mną solidny wywiad, w którym postarał się zebrać informacje co mnie by interesowało i następnie wszystko przygotował pod moje potrzeby. Zanim w ogóle miała się rozpocząć realizacją otrzymałem od niego świetny projekt, w którym wszystko było krok po kroku rozpisane. W ten sposób już doskonale wiedziałem co i jak będzie wyglądać. A co najważniejsze dla mnie w tym wszystkim on sam zatroszczył się o to, by dotrzeć do tych wszystkich produktów, które przy wykańczaniu miały być użyte. Tym samym nie musiałem już wertować kolejnych katalogów czy odwiedzać kolejnych sklepów.

Krok po kroku dostałem informacje co gdzie można kupić. W ramach usług również architekt zajmował się kompletowaniem wyposażenia i tutaj kolejne zaskoczenie. W związku z tym, że w większości sklepów jest to osoba bardzo dobrze znana, która regularnie robi zakupy otrzymał on liczne zniżki, dzięki czemu koszty wyposażenia spadły mi o kilkanaście procent. Przy tym, że wyposażałem całe mieszkanie od A do Z było to naprawdę znaczące. W ten sposób mimo, że zatrudniłem specjalistę od wnętrz, któremu musiałem zapłacić to w ostatecznym rozrachunku przez tą dodatkową zapłatę zaoszczędziłem. Zniżki, z których skorzystałem właśnie dzięki temu, że robił dla mnie projekt były znacząco wyższe niż koszty jakie musiałem mu zapłacić. Ostatecznie więc wyszedłem na tym bardzo dobrze.

Podsumowując jak dla mnie korzystanie z pomocy specjalisty od wnętrz to doskonałe rozwiązanie i polecam taką usługę tym wszystkim, którzy myślą o swoich wyjątkowych wnętrzach. Obecnie można z tego spokojnie skorzystać ponieważ specjalistów jest naprawdę bardzo wielu. Ten rynek świetnie się bowiem rozwija i daje nam coraz większe możliwości. Dlatego jeśli stajecie przed koniecznością remontu swojego mieszkania, bądź też kupiliście nową nieruchomość, którą musicie wykończyć to szczerze polecam pomoc architekta wnętrz. Nie jest to żaden luksus, a możliwe, że w małych mieszkaniach jego pomoc może być jeszcze ważniejsza niż w dużych willach, gdzie oczywiście nie brakuje miejsca na przechowywanie wszystkich rzeczy i nie trzeba skupiać się na aranżacji każdego centymetra kwadratowego w sposób racjonalny.