Lenistwo nie istnieje

No bo nie istnieje. O co tu się w ogóle spierać? Lenistwo jest tak naprawdę rutyną, w którą wpędzamy się sami, a potem nie umiemy już przełamać tego schematu. Na szczęście wystarczy tylko pierwszy krok.

Lenistwo pojawia się wtedy, kiedy robimy coś i mamy zrobić coś innego, ale nie chcemy tego robić, bo zmiana w przeciwieństwie do trwania wymaga jakiejś konkretnej akcji. Oczywiście to pierwsze „robienie” bardzo często jest „nierobieniem” lub działa na tego typu zasadach, że siedzimy i oglądamy telewizję, a wypadałoby się wybrać na spacer, bo ładna pogoda. Nam się  jednak nie chce, decydujemy się siedzieć i wkrada się rutyna. Była mowa o lenistwie? Nie? No właśnie.

Nasze nicnierobienie najczęściej ma dużo bardziej systemowe korzenie. Dla mnie jest to zwykle zimowo-wiosenna szarość za oknami. Obok mniej zawsze musi być kolorowo, ale co poradzę na aurę za oknem? Włącza mi się prosty mechanizm: wracam z pracy, robię sobie kawę, siadam i siedzę. Czy przez to jestem osobą leniwą? No nie, bo sobie coś tam z tym kubkiem kawy robię, ale kiedy przychodzi wreszcie ładna pogoda, jestem tak przyzwyczajona do mojego schematu, że go nie zmieniam. Tutaj właśnie powstaje iluzja lenistwa.

Żeby ruszyć z czymkolwiek w życiu, trzeba się starać o łamanie rutyny, bo jeśli przyzwyczajamy się do jednego stanu, z każdym kolejnym dniem ciężej jest nam cokolwiek z nim zrobić. Od czasu, kiedy jest ze mną mój maluszek, problem się dla mnie trochę zmniejszył, ponieważ dla dziecka zawsze się szuka jakichś ciekawostek: tutaj go zabrać, to mu pokazać, to z nim zrobić. Nie jest to też takie proste, ponieważ jeszcze trzeba wpaść na jakiś pomysł i samą siebie do niego przekonać. Można ten proces uczynić łatwiejszym. I to w bardzo prosty sposób.

Nasza rutyna zaczyna się wraz z początkiem dnia. Dosłownie. Kiedy budziłam się i próbowałam wstać z łóżka, dopadał mnie syndrom „jeszcze chwilę”. Codzienne wstawanie było walką trwającą pół godziny, jeśli nie dłużej. Moją radą dla was jest zwalczenie tego syndromu i zaraz po przebudzeniu ustalenie czegoś konkretnego, co zrobi się natychmiast. Nie chodzi o nic wielkiego. Wystarczy śniadanie, kilka ćwiczeń i tak dalej. Takie podejście ustawia nas na właściwych torach i pozwala złapać rozpęd na resztę dnia. Wiele razy jeszcze będzie nas łapała rutyna, ale będzie ona nieporównywalnie mniej groźna od tego, co dopada osobę głęboko w swojej rutynie zaklinowanej.

JordanTube!

Witam!

JordanTube – moje miejsce. Nazwa – od, jak się pewnie domyślacie – Jordanii – miejsca które kocham. Właśnie z tej miłości wziął się mój internetowy nick Jordan. A blog to moja „tuba” -> mamy JordanTube 🙂

Kilka słów o mnie:

  • jestem pasjonatem samochodów i samolotów
  • uwielbiam podróże, szczególnie te dalsze, jak i bliższe (zagranica – właśnie wspomniana Jordania, w Polsce zaś Ustka – polecam przewodnik)
  • Hobby i zawód staram się łączyć w jedno: jestem mechanikiem
  • W internecie znajdziecie mnie szukając po #jordantube
  • Kontakt do mnie: skype (po wcześniejszym kontakcie mailowym), mail: kontakt@jordantube.info

PS. Foto z nagłówka – Jordania 🙂